niedziela, 26 sierpnia 2012

Poznanie prawdy

- Jak to ?? Co wy mi zrobiliście? - ciągla czyłam kucie w gardle czegoś pragnełam bardziej od powietrza to była krew ludzka krew . Potrzebowałam jej bardziej niż czego kolwiek na świecie .
- Rose chodź ! - powiedział przystojny wysoki chłopak
- Kim jesteś ? - zapytałam
- Rose dobrze wiesz że chcę dla ciebie jak najlepiej dlatego bądź posłuszna i chodź za mną - powiedział
Nie odzywałam się tylko poszłam za nim bałam się że zrobi mi krzywde .. nagle zaprowadził mnie do lusterka.
- Przyjrzyj się to nowa ty . - powiedział miło
Bałam się lecz musiałam zobaczyć jak wyglądam . To było coś okropnego w lustrze ujrzałam piękną a zarem straszną dziewczyne miała bladą cere i czerwone oczy .
- To nie jestem ja ? Co wy mi zrobiliście - powiedziałam cała zapłakana
- Jesteś wampirzycą pragnącą ludzkiej krwi będziesz ją już do konca życia do końca wieczności
Byłam przerażona miałam zabijać ludzi którzy chcą żyć . Wiem to bo byłam człowiekiem jeszcze wczoraj byłam szczęśliwa dlaczego mi to zrobili czemu właśnie mi nie rozumiem.
- Musisz się do tego przyzwyczaić musisz zacząć polować inaczej się nieda Rose - przybrał poważny ton głosu.
- Jak to polować ??
- To twoje nowe życie choć pomogę ci . - powiedział a ja ruszyłam za nim
Poszliśmy do lasu zajeło mi 6 sekund przebiegnięcie kilometra to było niesamowite i straszne byłam taka zdolna silna i szybka. Nagle zatrzymaliśmy się .
- Tam idzie człowiek jego życie i tak nie ma sensu więc to będzie twój obiad rozumiesz Rose , masz podbiec i go ugryść a dalej już samo się zrobi - powiedzial z uśmiechem na twarzy
Podbiegłam jak kazał i zrobiłam co trzeba . To bylo cudowne uczucie napić się krwi ludzkiej krwi . Moje pragnienie ucichło gdy zabiłam jeszcze trzy osoby .
- Wspaniale Rose ! Możemy już wracać .
 jako wampir


środa, 22 sierpnia 2012

15 listopada

Pewnego deszczowego dnia wracałam z bibloteki było już około godziny 21 było ciemno lecz latarnie paliły się . Zamyślona szłam mysląc o życiu jakie jest moje i jak je naprawić . Było by wspaniale jak bym doszła do domu a nie do śmierci . Robiło się coraz ciemniej coraz straszniej a deszcz padał jeszcze mocniej bałam się okropnie się bałam . Nagle usłyszałam piski i krzyki poszłam aby zobaczyć co się dzieje . Ku moim oczom okazał się straszny widok wszędzie była krew i ludzie martwi ludzie pobiegłam do kobiety która zwijała się z bólu . Nagle od tyłu coś na mnie skoczyło to był mężczyzna bardzo silny i szybki , poczułam najgorszy ból w moim całym beznadziejnym życiu .
- Zostaw mnie - piszczałam
- Nigdy ! - powiedział wsysając mi się zębami w szyje były ostre jak brzytwa poczułam znowu ten sam ból piszczałam coraz głośniej ale nikt mnie nie szłyszał albo nie chciał słyszeć .
Zamknełam oczy myślałam tylko o śmierci . Tak bardzo pragnełam umrzeć nie sądziłam że ta męka bedzie trwała wiecznie. Otworzyłam oczy znalazłam się w jakimś domu pełnym ludzi obcysz ludzi każdy z nich miał czerwone oczy i jasną cere .
- Gdzie ja jestem ? - zapytałam ze strachu
- W swoim nowym domu Rose ! - odpowiedział mężczyzna z ulicy
cdn.

Prolog

Nazywam się Rosalie Jane Lovet i mam 15 lat razem z mamą mieszkam właśnie tu w Forks . Moje życie było kompletną paranoją ale było lepsze od śmierci która mnie czeka tuż za rogiem . Zawsze zastanawiałam się jak to jest umrzeć czy to boli pewnego dnia dokładnie 15 listopada przekonałam się o tym .