środa, 22 sierpnia 2012

15 listopada

Pewnego deszczowego dnia wracałam z bibloteki było już około godziny 21 było ciemno lecz latarnie paliły się . Zamyślona szłam mysląc o życiu jakie jest moje i jak je naprawić . Było by wspaniale jak bym doszła do domu a nie do śmierci . Robiło się coraz ciemniej coraz straszniej a deszcz padał jeszcze mocniej bałam się okropnie się bałam . Nagle usłyszałam piski i krzyki poszłam aby zobaczyć co się dzieje . Ku moim oczom okazał się straszny widok wszędzie była krew i ludzie martwi ludzie pobiegłam do kobiety która zwijała się z bólu . Nagle od tyłu coś na mnie skoczyło to był mężczyzna bardzo silny i szybki , poczułam najgorszy ból w moim całym beznadziejnym życiu .
- Zostaw mnie - piszczałam
- Nigdy ! - powiedział wsysając mi się zębami w szyje były ostre jak brzytwa poczułam znowu ten sam ból piszczałam coraz głośniej ale nikt mnie nie szłyszał albo nie chciał słyszeć .
Zamknełam oczy myślałam tylko o śmierci . Tak bardzo pragnełam umrzeć nie sądziłam że ta męka bedzie trwała wiecznie. Otworzyłam oczy znalazłam się w jakimś domu pełnym ludzi obcysz ludzi każdy z nich miał czerwone oczy i jasną cere .
- Gdzie ja jestem ? - zapytałam ze strachu
- W swoim nowym domu Rose ! - odpowiedział mężczyzna z ulicy
cdn.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz